Wydarzenia i nowości Konstrukcje       Publikacje       Producenci Dachy skośne       Publikacje       Producenci Dachy płaskie       Publikacje       Producenci Pokrycia dachowe       Pokrycia ceramiczne             Publikacje             Producenci       Pokrycia cementowe             Publikacje             Producenci       Pokrycia blaszane             Publikacje             Producenci       Papy             Publikacje             Producenci       Gonty bitumiczne             Publikacje             Producenci       Łupek             Publikacje             Producenci       Płyty dachowe             Publikacje             Producenci       Inne             Publikacje             Producenci Dachy zielone       Publikacje       Producenci Dachy odwrócone       Publikacje       Producenci Okno w dachu       Publikacje       Producenci Folie dachowe       Publikacje       Producenci Ocieplenia dachów skośnych       Publikacje       Producenci Ocieplenia dachów płaskich       Publikacje       Producenci Akcesoria dachowe       Publikacje       Producenci Kominy       Publikacje       Producenci Rynny i odwodnienia       Publikacje       Producenci Ochrona odgromowa       Publikacje       Producenci Renowacja       Publikacje       Producenci Chemia budowlana       Publikacje       Producenci Maszyny i narzędzia       Publikacje       Producenci Obróbki blacharskie       Publikacje       Producenci Poddasza       Publikacje       Producenci Wentylacja dachów       Publikacje       Producenci Dom energooszczędny       Publikacje       Producenci Proekologiczne budowanie       Publikacje       Producenci Instrukcje Poradnik       Publikacje       Producenci Dylematy Inne TV Dachy Forum szkół Dla dekarzy       Z życia PSD       Szkolenia Budownictwo w statystykach BHP na budowie Rzeczoznawcy Organizacje branżowe Targi Wydawnictwa Konkursy i szkolenia Kontakt

  Strona główna
 

 

Pobierz odtwarzacz Adobe Flash Player

Skalne dachy. „Kraj królowej Saby”

„Kraj królowej Saby”, władczyni, która odwiedziła Salomona, zapewniając sobie tym samym miejsce w historii, zwiemy dziś Etiopią – biedne to państwo, niszczone rewolucjami i głodowymi pomorami, niegdysiejsza – kwitnąca cywilizacja o niezwykle oryginalnym, częstokroć – skalnym, budownictwie, z ciekawymi dachami, stropami i fasadami.

 - Skalne dachy. „Kraj królowej Saby”
Kościół Biete Emanuel.

Wśród Etiopczyków zakorzenione jest podanie o przybyciu ich z Arabii (zwanej też Arabią Felix, odpowiadającej plus minus terytorium współczesnego Jemenu). Nowsze badania epigraficzne całkowicie potwierdzają autentyczność starych przekazów.
Przybyli do Rogu Afryki – bo warto było. Kraina obfitowała w żyzne ziemie i ogromnie urozmaicony klimat. Znaczna była tam (i jest) amplituda wysokości. Niektóre płaskowyże położone są 3 tysiące metrów nad poziomem morza! Rozkwit miast przypadł tam na okres tuż przed naszą erą i na pierwsze jej stulecie. Etiopczycy szybko przyjęli chrześcijaństwo, budując m.in. kościoły o oryginalnej architekturze. Najsłynniejsze z ich miast to Aksum, dominujące w „kraju królowej Saby” przez dziewięć wieków.

 - Skalne dachy. „Kraj królowej Saby”
Kościół Biete Gijorgis.

Najwcześniejsze budowle aksumskie opierały się na planie kwadratu (łatwym do opanowania przez architektów i majstrów nie obeznanych z geometrią, wynalazkiem zdecydowanie późniejszym). Miały kilka pięter. Występowanie obok siebie kamienia i drewna w zachowanych do tej pory fragmentach, skłania ku przypuszczeniu, iż sufity górnych pięter, a także dach, były uczynione z drewna.
W murach ścian stosowano przemiennie wnęki i występy. Nie tylko upiększało to budowlę, również dodawało to jej „siły”, wzmacniało. Sylwia Pankhurst, autorka pracy o historii kultury etiopskiej, pisze tak:

„Poziome belki wmurowywano w ściany dla wzmocnienia budowli, dodatkowe wzmocnienie zapewniano kończąc każdy odcinek muru kamieniami narożnymi i wysuwając lub cofając następny odcinek. Ten sposób budowania znany był i na terenach południowej Arabii.
Metodę konstrukcji budowli aksumskich wiernie przedstawia dekoracja obelisków. W ten sposób budowano przez wiele stuleci. Ściany stawiano na kamiennej platformie złożonej z dwu lub więcej kondygnacji. Belki umieszczano poziomo w murach w odpowiednich odstępach, jedną na zewnątrz, drugą na tym samym poziomie wewnątrz. W każdej belce wycięte były otwory na kilka okrągłych belek poprzecznych, z wystającymi końcami, zwanymi „małpimi głowami”. Położone w poprzek poziomych belek, służyły one jako wiązanie muru i miały mu zapewniać wytrzymałość. Przestrzeń między wbudowanymi belkami, a ich wiązaniami, wypełniano kawałkami kamienia odłupanymi ze skały, połączonymi z zaprawą murarską, którą starannie sporządzano z gliny – tę czaso- i pracochłonną metodę stosuje się do dzisiaj. Następnie kamienną konstrukcję tynkowano, uzyskując gładką powierzchnię z okrągłymi wystającymi końcami belek. Wszystkie te elementy wyobrażone są na stelach monolitycznych. Belki wystające w rogach drzwi i okien budynków nie były wszakże okrągłe, lecz kwadratowe. Natomiast belka umieszczona nad futryną drzwi, z wyciętymi ząbkami, wyposażona w dwie dalsze belki wystające po obu końcach, pojawia się zarówno na obeliskach, jak też w prawdziwych budynkach, które przetrwały do naszych czasów”.

 - Skalne dachy. „Kraj królowej Saby”
Kościół Medhanie Alem. Dach z wykutym motywem ślepych arkad.

Największym ze starych kościołów Etiopii jest czwartowieczny Marjam Tsyjon. Obecnie wznosi się na jego miejscu siedemnastowieczna katedra, zbudowana przez cesarza Fasiledesa. Jej frontowa elewacja uległa zmianie w 1910 r. Wtedy to przestrzeń między czterema filarami wypełniono kratą.
Dach katedry jest płaski. Wieńczą go blanki. Pośrodku stoi ozdobna nadbudówka, wykończona blankami w stylu zamków Gonderu. Nad nią panuje misternie złocony krzyż.

W ściany katedry wkomponowane zostały fragmenty wystroju rzeźbiarskiego czwartowiecznego kościoła. Wewnętrzne ściany kościołów etiopskich zdobiono ornamentem; wymyślne romby, krzyże, gwiazdy i swastyki obramowane były bordiurą. Wzory te były zupełnie oderwane od tego, co robiono w innych regionach chrześcijańskiego świata. Konstrukcje i styl architektoniczny kościołów etiopskich także były oryginalne, podobnie jak materiał (kamień i drewno, z całkowitym wyłączeniem cegły). Niektóre wykuto w litej skale. Przykładem kościół Abryhy i Atsbychy; w formie bazyliki. Mieścił się na zboczu skały. Żeby go wybudować, trzeba ją było wydrążyć. Strop środkowego pomieszczenia w większej pieczarze tworzy tamże rodzaj kopuły wysokiej na 10 metrów. Kościół posiadał dwie kopuły. Planowano trzecią, lecz już nie zbudowano.

 - Skalne dachy. „Kraj królowej Saby”
Plany typowych kościołów etiopskich z wydzielonym sanktuarium:
m – mekdes (kyddus kyddusan),
k – kyddyst,
km – kynle mehaliet.

W konstrukcji murów kościoła przyklasztornego Debre Dammo powtarza się metoda aksumska: wnęki i występy z okrągło zakończonymi wiązarami. Stwarzało to dekoracyjny efekt światłocienia. Poziome belki i wystające wiązary powlekano ciemną farbą, resztę jasnym tynkiem. Wysoką nawę główną pokryto drewnianym dachem, przypominającym raczej sklepienie niż płaski strop bazyliki antycznej. Więźbę dachową stanowiły drewniane krokwie. Na to został położony gliniany tynk. Dach obwiedziony był parapetem.

W samym środku pieczary wzniesiono dwunastometrowej długości kościół Jymrehane Krystos. Przykrycie miał kopulaste, typowe dla wielu starodawnych kościołów etiopskich.
W pieczarze też wzniesiono kościół Zemeda Marjam, cały uczyniony z czerwonego kamienia. Nie ma tam tradycyjnych pasów dekoracyjnych na ścianach. Kopuła wznosi się nad wschodnim skrzydłem budowli. Nieco wyżej sięgają mury nawy głównej przykryte wygiętym dachem, obrzuconym białym tynkiem, podobnie jak kopuła.
Inną grupą etiopskich kościołów wykutych w skale, są świątynie Lalibeli w górach Lasta. Portugalski podróżnik pisał o nich: „To budowle, których podobnych nie ma na świecie!”.

Zaiste – nie lada wyczynem musiało być wyrąbanie w górze potężnych bloków, wykucie dziedzińców i przejść. Budowniczowie nie podlegali w swej pracy żadnym wpływom zewnętrznym, nie naśladowali nikogo. Każdy element jest z gruntu rodzimy i wywodzi się w prostej linii z aksumskiej tradycji. W żadnym innym kraju tego typu obiekty nie powstały!

Monolity Lalibeli Etiopczycy przypisują władcy o tymże imieniu. Podobno działał on z rozkazu Boga. Każdy z 11 kościołów posiada pewne cechy wspólne, dlatego traktowane są jako jeden zespół architektoniczny. Największy, Medhanie Alem ( Dom Zbawiciela Świata) jest wysoki na 11 metrów, a jego długość przekracza 30 metrów, szerokość zaś – 20. Wyróżnia się zewnętrzna kolumnadą, okalającą go ze wszech stron. Wznoszą się aż do samego dachu, podtrzymując jego wystający okap. Na samym dachu zostały wyrzeźbione ślepe arkady sklepione łukami. Brzeg dachu jest ścięty. Utworzył się w ten sposób prostopadły pas służący jako gzyms. Nie ma tu wbudowanych belek i wnęk w ścianach. Świątynia owa ma cztery nawy boczne i jedną główną, podobnie jak aksumska katedra Marjam Tsyjon. Cały sakralny obiekt wykuty jest w jednym bloku skalnym.

 - Skalne dachy. „Kraj królowej Saby”
Kościół Abba Libanos.

Następny kościół, Biete Emanuel (Dom Emanuela) utrzymany jest w tym samym stylu, co Debre Dammo i Jymrehane Krystos. Naprzemianległe występy i wnęki ścian niejako „pracują” na pionowe smugi światłocienia. Wysoka nawa główna przykryta jest sklepieniem beczkowym.
Biete Marjam, kryty płasko, jest dwukondygnacyjny; zaś wokół dziedzińca wydrążonego w skale, z której wykuto Dom Marii, znajduje się jeszcze pięć innych monolitycznych kościołów; dwa z nich stoją obok siebie i są ze sobą połączone.

Dach kościoła Biete Abba Libanos nie jest całkiem odłączony od ściany. Wewnętrzne kolumny podtrzymują kamienny strop. Nie występują tu pasy wbudowanych belek.
Na płaskim dachu Biete Gijorgis (kościół pw. Św. Jerzego) wyrzeźbione są dwa krzyże, jeden wpisany w drugi; na ów dach patrzy się ze szczytu górskiego dominującego nad głębokim dziedzińcem. Świątynia stoi na trójkondygnacyjnej platformie. Wokół całego kościoła ciągną się cztery gzymsy; najwyższy, biegnący pod samym dachem, jest najbardziej płaski.

Te świątynie to światowy fenomen. F. Alvares, podróżnik XVI-wieczny, określił je w podobny sposób, choć innymi słowami, i upływ czasu potwierdził ów osąd, co nie zdarza się zbyt często!
Jerzy Grundkowski
Rys. Bożena Kokoszka

 
 
do góry





Nasze portale



Partnerzy

  Kontakt